Wrz
15
2017

Gutenberg będzie później, a WordPress.com przepisze od nowa panel administracyjny – wszystko przez patenty

Matt właśnie ogłosił: Automattic wycofuje się kompletnie z używania javascriptowego frameworka React. To na jego bazie zbudowany był Calipso – nowy interfejs administratora na stronie WordPress.com oraz budowany jest właśnie nowy edytor wpisów Gutenberg. Oznacza to opóźnienia w oficjalnym dodaniu edytora do WordPressa ale także mnóstwo pracy ludzi stojących za Calipso.

Powodem są niejasne zapisy w licencji Reacta. Facebook – właściciel Reacta – w owym dokumencie zapisał warunki, które można streścić jako „jeśli masz zamiar pozwać Facebook o cokolwiek, tracisz prawo do używania czegokolwiek co zostało opatentowane przez nas”. I korzystając z Reacta zgadzasz się na ten warunek.

Sam Facebook tłumaczy, że jest to zapis defensywny i większość osób tego nie kwestionuje. Taki mamy chory system patentowy w USA, że wszystkie firmy na różne sposoby chcą się zabezpieczyć przed patentowymi trolami: albo gromadzą przeróżne nawet absurdalne patenty w swoim portfolio tylko po to by „prężyć patentowe muskuły” (taki rodzaj zimnej wojny atomowej w prawniczym świecie: jeśli mnie zaatakujesz, mam podobny arsenał, którym zaatakuję ciebie) albo właśnie tak jak Facebook: pozwala korzystać z własnych patentów wszystkim, ale jeśli korzystasz z Reacta to wiedz, że zgodziłeś się na odebranie tego przywileju w sytuacji, gdy pozwiesz Facebook o cokolwiek.

Facebook nigdy z tego zapisu zapewne nie skorzysta (to oznaczałoby śmierć reputacji Reacta), ale ma bardzo duże implikacje dla WordPressa.

WordPress wykorzystywany jest obecnie przez cały świat w ten czy inny sposób. Albo prowadzimy na nim prywatne blogi, albo tworzymy z jego pomocą strony mniej lub bardziej korporacyjne. Oznacza to więc, że każda osoba, która z WordPressa korzysta w wymieniony tu sposób, pośrednio zgadza się na licencję Reacta, a zatem traci prawo do pozwania firmy Facebook. Twoje prywatne dane wyciekły z Facebooka w wyniku włamania hakerskiego na twoje konto z tym serwisie? Przykro nam, nie możesz z tym nic zrobić, bo masz bloga na WordPressie.

Jeszcze raz powtórzę: to scenariusz kompletnie hipotetyczny, ale pamiętajmy, że wśród tych, którzy chcieliby stworzyć coś na bazie WordPressa są także wielkie firmy zatrudniające nie tylko kilku programistów w swoim start upie, ale też tabun prawników pilnujących, by wszystko było ok. Ci prawnicy muszą zaakceptować każdy element technologii i opiniują pod względem prawnym. WordPress więc w wielu takich przypadkach by nie przeszedł.

Jak wiemy Matt jest jednym z najgorętszych orędowników wszelkich licencji open source, więc jest zrozumiałe, że podjął taką właśnie decyzję. WordPress musi zostać dostępny dla wszystkich, bez żadnych ograniczeń, dlatego należy wykonać ten trudny, ale konieczny krok wstecz.

Czym zostanie zastąpiony React, jeszcze nie zdecydowano. Jednak jeśli właśnie uczyliście się Reacta, by lepiej znać WordPressa (przyznaję, że ja to właśnie robiłem, bo miałem pomysł na kilka fajnych wtyczek do Gutenberga), możecie przestać.

Przy okazji, skoro mowa o Gutenbergu: zachęcam do zapoznania się z jego opisem na blogu Agnieszki, naprawdę rewelacyjne opracowanie.

Powiązane wpisy

O autorze: Konrad Karpieszuk

Jak każdy chyba tutaj zacząłem po prostu od blogowania. WordPress jednak tak mnie zafascynował, że szybko zabrałem się za tworzenie stron na nim opartych. Później przyszedł czas na pisanie poradników z nim związanych, zdarzyła się nawet książka. Współorganizowałem pierwszy polski WordCamp. Opiekuję się serwisem WPzlecenia.pl, a teraz także tym podserwisem, na którym właśnie jesteście: dev.WPzlecenia. Wszystkim życzę jak najwięcej wyniesionej WIEDZY odnośnie WordPressa. Zaparzcie kawę, usiądźcie wygodnie i - do lektury! :)

Obecnie jestem pracownikiem firmy tworzącej wtyczkę WPML (pozwala tworzyć wielojęzykowe strony), gdzie odpowiadam za jej rozwój. Jestem także autorem bardzo popularnej wtyczki sklepowej TradeMatik

4 komentarze + Dodaj komentarz

  • Heh, szoda… Spodziewam się, że edytorpojawi się szybciej.

  • edytor jest jako wtyczka i mówiąc szczerze mnie nie przekonał…
    może jak się pojawią wtyczki rozbudowujące sensownie jego możliwości to będzie lepiej ale obawiam się syndromu gadu-gadu które z wygodnego komunikatora przerobiono na „wszystkomające” barachło nie dające się używać :(

    • Ja jestem z tych, którzy lubią nowości, więc czekam (i już testuje) na nowy edytor. Do tego od jakiegoś czasu odczuwam zastój w moich relacjach z wp (wciaaaz te same API) więc jeszcze tym bardziej chce coś nowego :)

      A dla ortodoksow stary edytor zostanie jako wtyczka :)

      • Miły ukłon w stronę użytkownika, że zostanie taka wtyczka :)

Zostaw komentarz

Uwaga, leci reklama:



Gdzie nas czytać?

Autorzy »
Komentujący »
#wpzlecenia »